Ekspert episkopatu, członek Ordo Iuris został konsultantem krajowym w dz. genetyki . Autor: Polityka, Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • Opublikowano: 30 października 2019 11:31 • Zaktualizowano: 30 października 2019 11:40
2. dr n. med. Ewa Czerwińska – Klinika Medycyny Rodzinnej, Chorób Wewnętrznych i Chorób Metabolicznych Kości, Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego w Warszawie 3. dr n. med. Zofia Nowak-Kapusta – Zakład Promocji Zdrowia i Pielęgniarstwa Środowiskowego Wydział Nauk o Zdrowiu, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach 4. dr n.
Agnieszka Jankowska-Zduńczyk, krajowy konsultant ds. medycyny rodzinnej, też potwierdza, że każdy lekarz medycyny rodzinnej ma kompetencje, by usunąć kleszcza: - Pacjenci sami mogą
Konsultant Krajowy w dziedzinie Położnictwa i Ginekologii prof. dr hab. n. med. wski Krzysztof krzysztof.czajkowski@wum.edu.pl Konsultant Krajowy ds. Medycyny Rodzinnej dr hab. n. med. Mastalerz-Migas Agnieszka kk.medrodzinna@gmail.com Konsultant krajowy ds. Pielęgniarstwa Ginekologiczno-Położniczego dr hab. n. o zdr. Iwanowicz-Palus Grażyna
. Od r. stanowisko konsultanta krajowego ds. medycyny rodzinnej objęła dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas, zastępując na tym stanowisku dr Agnieszkę Jankowską-Zduńczyk. Dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas jest specjalistą medycyny rodzinnej od 2008 r. oraz Kierownikiem Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Od r. jest także prezesem Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej. Wcześniej pełniła funkcję wiceprezesa Towarzystwa. Nowy konsultant krajowy ds. medycyny rodzinnej jest również nauczycielem akademickim oraz autorem podręczników z dziedziny medycyny rodzinnej i wielu publikacji. Naukowo zajmuje się przede wszystkim tematami grypy i jej profilaktyki, chorób układu oddechowego i szczepień. Od wielu lat była zaangażowana w pracę na rzecz rozwoju medycyny rodzinnej, między innymi przez organizowanie licznych szkoleń czy opracowywanie rekomendacji dla lekarzy Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas jest redaktor naczelną czasopisma „Lekarz POZ” oraz zastępcą redaktora naczelnego kwartalnika “Family Medicine & Primary Care Review“. Pełni także funkcję Sekretarza Rady Naukowej największego kongresu medycznego organizowanego corocznie w Polsce Top Medical Trends. Jest również kierownikiem naukowym cyklu szkoleniowego Forum Lekarza Praktyka – Medycyna Rodzinna. Po uzyskaniu prawa wykonywania zawodu lekarza w 2001 r., zdobyła stopień naukowy doktora nauk medycznych w 2005 r., a w 2015 r. uzyskała habilitację. Jako lekarz rodzinny pracuje w Centrum Medycznym Ad-Med we Wrocławiu. dr Agnieszka Mastalerz-Migaskonsultant krajowy ds. medycyny rodzinnejmedycyna rodzinna
Lekarze rodzinni od września mogą zlecać testy na obecność wirusa SARS-CoV-2. Jednak jak się okazuje, kierowanie na testy członków rodziny osoby chorej na Covid-19 jest problematyczne - wskazała konsultant krajowa ds. medycyny rodzinnej dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas. Lekarze rodzinny mogą zlecać testy na obecność koronawirusa Lekarze rodzinni od września mogą zlecać testy na obecność wirusa SARS-CoV-2. Jednak, by mogli to zrobić w ramach zdalnej porady u pacjenta, muszą wystąpić równocześnie cztery objawy: duszność, kaszel, temperatura powyżej 38 st. Celsjusza oraz utrata węchu lub smaku. W przypadku pojedynczych objawów lekarz musi zbadać pacjenta osobiście i dopiero po tym zadecydować o wydaniu skierowania. W tym kontekście konsultant zaznaczyła, że wszystkie cztery objawy na raz występują u bardzo niewielu pacjentów. Równocześnie zwróciła uwagę na problem, z jakim codziennie borykają się lekarze rodzinni. Chodzi o kierowanie na testy osób przebywających na kwarantannie, które mieszkają wspólnie z chorym na COVID-19. Można przypuszczać, że jeżeli zgłaszają nawet pojedyncze objawy, np. gorączkę czy kaszel, to z dużym prawdopodobieństwem występuje u nich zakażenie koronawirusem. Takim osobom jednak nie można zdalnie zlecić testu. Koronawirus: kiedy konieczna jest wizyta domowa u pacjenta Jest duży problem z osobami w kwarantannie, bo to są często członkowie rodziny zakażonego pacjenta. Jeśli u nich zaczynają się rozwijać objawy, które mogą wskazywać na COVID-19, to nie można ich skierować na test w ramach teleporady – wyjaśniła dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas. Konsultant krajowa ds. medycyny rodzinnej dodała, że w takim przypadku lekarz musi odbyć wizytę domową albo zaprosić taką osobę do przychodni. Wizyta domowa w środowisku, gdzie przebywa chory zakażony koronawirusem, to duży problem. Zaangażowanie środków ochrony, transport, procedury i czas, który musi poświęcić lekarz udający się na taką wizytę. Z kolei, jeśli pacjent ma odbyć wizytę w przychodni, musi uzyskać przepustkę w sanepidzie. Jest to wyzwanie administracyjne i organizacyjne – wyjaśniła. Pamiętajmy, że do przyjęcia, zbadania i wizyt domowych pozostaje wielu chorych, którzy nie są zakażeni, ani podejrzani - i też chcą mieć zapewnioną należytą opiekę. Zaczyna brakować czasu - zauważyła. Nowa ścieżka postępowania dla chorych na Covid-19 Według nowej ścieżki postępowania, przygotowanej przez Ministerstwo Zdrowia, chorzy z dodatnim wynikiem testu w kierunku koronawirusa mają udać się do szpitali lub oddziałów zakaźnych. Część pacjentów będzie mieć problem z dotarciem do szpitali. To zarówno kwestia posiadania własnego transportu, jak i oddalenia szpitala od miejsca zamieszkania pacjenta. To są odległości nawet ponad 100-150 km - zauważyła. Zgodnie z algorytmami przedstawionymi w środę przez resort zdrowia lekarz rodzinny informuje pacjenta o pozytywnym wyniku testu oraz konieczności udania się pacjenta do oddziału zakaźnego lub obserwacyjno-zakaźnego. Równocześnie zawiadamia o tym szpital. Na miejscu podejmowana jest decyzja o przyjęciu takiego pacjenta do szpitala lub rozpoczęciu izolacji w izolatorium (w izolatoriach mają przebywać osoby, które nie mogą odbyć kwarantanny w domu, aby nie narażać na zakażenie koronawirusem najbliższych), lub też rozpoczęciu izolacji domowej. Zobacz film: Testy na Covid-19 źródło: PAP
Jest dużo wątpliwości wśród pacjentów w kwestii szczepienia AstrąZeneką i wiele osób postanawia poczekać ze szczepieniem - powiedziała we wtorek konsultantka krajowa ds. medycyny rodzinnej dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas. Dodała, że ta szczepionka jest bezpieczna i rekomenduje na dziś, by się nią szczepić. Dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas pytana była w TVN24 o to, na ile polscy pacjenci obawiają się szczepienia AstrąZeneką i rezygnują ze szczepienia. "Rzeczywiście jest bardzo dużo wątpliwości wśród pacjentów, dużo osób pyta, dużo osób postanawia poczekać ze szczepieniem. To jest zauważalne zjawisko" - przyznała dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas - członkini Rady Medycznej przy premierze i konsultantka krajowa ds. medycyny rodzinnej. Podkreśliła, że AstraZeneca jest bezpieczną szczepionką, która jest "pod czujną obserwacją, bo zdarzyło się coś, co występuje realnie w dwóch przypadkach na milion zaszczepionych". Dodała, że nie udowodniono, by incydenty zakrzepowo-zatorowe miały jakikolwiek związek ze szczepieniem. "W tej chwili mamy ponad 17 mln pacjentów zaszczepionych szczepionką AstryZeneki i 37 takich incydentów, więc patrząc tak globalnie na sytuację to ryzyko jest bardzo mało, to są mniej więcej dwa przypadki na milion na milion zaszczepionych osób" - podkreśliła. W jej ocenie choroba zatorowo-zakrzepowa jest bardzo częsta i występuje jeden na tysiąc pacjentów - w Polsce jest rocznie 50-80 tys. takich przypadków. "Nie można wykluczyć, że osoby szczepione zapadają na daną chorobę z zupełnie innej przyczyny" - mówiła. Dodała, że związek ze szczepieniem może być związany tylko z czasem jego wykonania. Mastalerz-Migas powiedziała, że Rada Medyczna patrzy na zalecenia Europejskiej Agencji Leków (EMA). "EMA na wczoraj po południu mówiła: szczepić. Nie ma nic, co by wskazywało, że incydenty, które wystąpiły i szczepienie są ze sobą powiązane" - dodała. Przyznała, że dopóki EMA będzie dawał zielone światło AstrzeZenece, Rada Medyczna przy premierze będzie trwała na stanowisku, by szczepić tą szczepionką. "Gdybym miała rekomendować to szczepienie dzisiaj, jak najbardziej rekomendowałabym, żeby się szczepić" - podkreśliła. Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk pytany w poniedziałek podczas konferencji prasowej o skalę rezygnacji ze szczepień AstrąZeneką w całym kraju powiedział, że "pojawiają się informacje od punktów szczepień, że część osób nie stawia się w umówionym terminie". "W tym tygodniu będziemy mieli statystyki za poprzedni tydzień" - poinformował szef KPRM. "Jeszcze w tej chwili nie dysponujemy dokładnymi danymi, ale to nie jest masowe zjawisko" - dodał.
Profesor Agnieszka Mastalerz-Migas jest lekarzem z medycyny rodzinnej ukończyła w 2008 roku, stopień doktora habilitowanego uzyskała w 2015 nauczycielem akademickim, Kierownikiem Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz autorem wielu publikacji. Od 2019 r. jest prezesem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, a w 2020 r. objęła stanowisko Konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny rodzinnej.
krajowy konsultant ds medycyny rodzinnej