AGH w Krakowie. Po upadku z piątego piętra, życia młodego mężczyzny nie udało się uratować. Policja wykluczyła udział osób trzecich, zatem zdarzenie można traktować jako samobójstwo W toku przeprowadzonych czynności z udziałem prokuratora wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że była to próba samobójcza i do śmierci kobiety nikt się nie przyczynił. Ciało zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. Policjanci ustalają przyczyny i okoliczności tego zdarzenia. Każde samobójstwo i próba samobójcza wpływa nawet na 20 osób z najbliższego otoczenia. – W naszym kraju każdego dnia w wyniku śmierci samobójczej umiera aż 15 osób, z czego 12 to mężczyźni. W sumie rocznie jest to 5 tys. osób, czyli dwa razy więcej ofiar niż w przypadku wypadków samochodowych – mówi dr Halszka Witkowska Samobojstwo mostu lazienkowskiego bez udzialu osob trzecich Polacy nie potrzebuja swojego Monthy Pythona. Maja lepszych komikow - Pokurature i bezpieczniaczkow Na seryjne samobojstwo mostu wskazuje czas zdarzenia w sobote kiedy prokuraturzy sa nieosiagalni bowiem pija i zakaszają a prokuratura nie pracuje az do poniedzialku. . Do zdarzenia doszło na początku września w Karlskronie podczas przygotowań do manewrów wojskowych Northern Coasts 2017. Marynarz wpadł do wody podczas przechodzenia po trapie między okrętami. Nie udało się go uratować – żołnierz utonął. Sprawę badała szwedzka policja pod nadzorem tamtejszej prokuratury, po tym została ona przekazana polskim śledczym. Zajmuje się nią dział ds. wojskowych szczecińskiej prokuratury rejonowej. CZYTAJ WIĘCEJ: Manewry Northern Coasts w cieniu tragedii Zastępca Prokuratora Okręgowego do Spraw Wojskowych w Poznaniu prok. ppłk Rafał Fiertek poinformował, że z opinii biegłych, które dotarły do prokuratury, nie wynika, by do śmierci żołnierza przyczyniły się osoby trzecie. W sprawie przesłuchano dotąd żołnierzy z polskich okrętów, które były w porcie. Dokonano też oględzin miejsca zdarzenia. "Obecnie czekamy jeszcze na materiały ze Szwecji, wykonane przez policjantów tuż po zdarzeniu. Chcemy je porównać z zeznaniami świadków" – powiedział prok. Fiertek. Marynarz, który zginął w porcie szwedzkiej marynarki wojennej w Karlskronie, służył w 8 Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu. Źródło: PAP, Opublikowano: 2012-10-28 18:24:12+01:00 Dział: Polityka Polityka opublikowano: 2012-10-28 18:24:12+01:00 Gdy przeczytałem o śmierci świadka katastrofy smoleńskiej, technika z Jaka 40, kilka rzeczy wydrukowało mi się w mózgu, niczym Terminatorowi na wyświetlaczu. Po pierwsze, oczywiście, kolejny świadek nie żyje. Nie wiem, jak umarł, na razie wiem tyle, że nie żyje. Dlatego nie chcę tu spekulować, ani roztaczać jakiś teorii, wysnutych z palca, albo jeszcze skądeś indziej. Bo zwyczajnie nic nie wiem, podobnie, jak wszyscy inni, którzy dziś zajmują w tej sprawie stanowisko. Mogę jedynie złożyć serdeczne wyrazy współczucia rodzinom. Dopóki nie pojawią się jakieś fakty, bardziej mnie zajmują zaobserwowanie przy okazji poprzednich tajemniczych śmierci prawidłowości. Dla przypomnienia, śp. Remigiusz Muś, technik z Jaka 40, świadek tragedii Tupolewa, zeznał jednoznacznie i bez wątpliwości, zdrowo mieszając w oficjalnej wersji wydarzeń, iż zarówno oni, w Jaku 40, jak i pozostałe samoloty, czyli rządowe Tu 154 i rosyjskie Ił 76 dostały komendę z „wieży”, czy z baraku kontroli lotów, by zejść do wysokości 50 metrów, choć instrukcja mówi o 100 metrach. Sama komenda nie jest aż tak ważna, ot, powiedzmy, kontroler lotu uznał, że samoloty mogą zejść do tych 50 metrów, choć w tym momencie akurat widzialność dramatycznie spadła, zamiast się poprawić. No, ale powiedzmy, że tak mu się wydawało, albo powiedział sobie po sienkiewiczowsku, „ech, raz maty rodyła, może się uda”. Nie to jest istotne. Ważniejsze, dużo ważniejsze, że tej korespondencji, słyszanej i nagranej w Jaku na osobnym magnetofonie nie ma na nagraniach z czarnych skrzynek Tupolewa. A to oznacza, że nie mamy tu już do czynienia z drobną w istocie, no, może nie drobną, ale dającą się jakoś wytłumaczyć, sprawą błędu kontrolera, ale gardłową sprawą sfałszowania zapisów czarnych skrzynek. I to jest sprawa, o którą wywraca się cała smoleńska narracja. Nikt nie fałszuje zapisów, jeśli te zapisy nie świadczą przeciw niemu. Nikt nie kłamie, jeśli nie ma nic do ukrycia. Przeciwnie, gdyby Rosja nie miała nic do ukrycia, to natychmiast, nawet wbrew Tuskowi, choćby kwiczał, że nie chce mieć ze sprawą nic do czynienia, zwołałaby międzynarodowa komisję i udostępniłaby wszystko, absolutnie wszystko. I nie dotknęła by nawet jednym palcem czarnych skrzynek. Żeby było śmieszniej, pierwsza oferta prezydenta Miedwiediewa była właśnie taka, międzynarodowa komisja. I pierwsze prace odbywały się według umowy z 1993 roku. Może dziś już nie pamiętamy, ale tak właśnie było. Dopiero po chwili zorientowali się, jaka jest reakcja Tuska i postanowili, że skoro tak, to dobrze, jadą „na bezczela”, kłamią na maxa. Załącznik 13 Konwencji Chicagowskiej, całość śledztwa po stronie rosyjskiej. Polacy przystawiający swój uwiarygodniający stempel na rosyjskich bajkach i kłamiący z trybuny sejmowej. Czarnych skrzynek nie mamy, co jakiś czas prokurator jedzie uroczyście odebrać z Moskwy kolejną kopię, nieco dłuższą i bardziej autentyczną wersję, niż poprzednia, również uroczyście otrzymana. I mamy to, co mamy. W swojej książce, która właśnie się drukuje napisałem kilka słów o Seryjnym Samobójcy, tajemniczej postaci charakterystycznej dla epoki schyłkowego Tuska, którą obserwujemy. Kiedyś ten Seryjny Samobójca nazywał się nieco mniej romantycznie, był zwykłym „Panem od śrubek”. No, ale ostatnio bardzo urozmaicił swoje „modus operandi”. To już nie są jakieś głupie śrubki czy chamska ciężarówka ze żwirem na białoruskich numerach. O, teraz, to mamy do czynienia z artystą. To prawdziwy tytan pracy. Państwowa Inspekcja Pracy pisze już ponoć sążnisty protest, bo zamiast dawać dobry przykład, łamie wszystkie przepisy i limity nadgodzin, bo pracuje najintensywniej w weekendy i późnym popołudniem. Zastanawiają się, do kogo zaadresować. We wszystkich przypadkach, jakie obserwowaliśmy w ostatnich latach, kilka rzeczy pojawia się stale. Popatrzmy, co z nich mamy dzisiaj i co się pojawi w najbliższych dniach. Dokładnie wiem, co kto napisze. Jestem przekonany, że rychło będę miał wypełnioną checklistę pod tytułem „ Bez udziału osób trzecich”. Po pierwsze, zwykle, po kilku dniach powinniśmy usłyszeć, że podobno ofiara odkryła w swoim organizmie zaczątki Alzheimera, kto tak powiedział, nie wiadomo, ale chodzą pogłoski. Poza tym, już z innych źródeł okaże się, że zmarły umówił się na wizytę z lekarzem w następny poniedziałek i na podpisanie umowy z kontrahentem w najbliższy weekend, po czym znaleziono go w piątek wieczorem, akurat poza zasięgiem kamery, za to z karteluszkiem w dłoni, „bez udziału osób trzecich!!”. W piątek, żeby już w poniedziałek prokuratura mogła wszcząć najenergiczniejsze śledztwo. To zwykle robi zmarły. Natomiast zadania opinii publicznej są nieco inne. Natychmiast po ogłoszeniu znalezienia ciała, a jeszcze lepiej jeszcze przed, należy z oburzeniem odrzucić wszystkie nikczemne i oszołomskie sugestie, że coś tu jest nie tak, oraz wykrzyczeć, że zadawanie jakichkolwiek pytań stawia pytającego poza nawiasem ludzi rozumnych. Każdy, kto zadaje jakieś pytania, jest śmiechu wartym paranoikiem, hieną, tańczy na grobie i zamierza wjechać ta trumną na Wawel. Natomiast natychmiastowe histeryczne uznanie, że wszystko jest w porządku, zanim jeszcze jakikolwiek posterunkowy obejrzy teren, jest charakterystyczne dla ludzi rozumnych, dla europejczyków, z dużych miast. No, więc teraz zamiast piątku mamy noc z soboty na niedzielę, efekt jest ten sam, prokuratura rozpocznie najenergiczniejsze śledztwo w poniedziałek. W międzyczasie, przeleciałem komentarze, od razu, od pierwszych sekund wiadomo już, że „bez udziału osób trzecich”. To jest obowiązkowe. I może tak jest, tylko skąd o tym wiadomo od pierwszej sekundy? I od pierwszych sekund, zanim jeszcze ktokolwiek zdążył coś powiedzieć, ci sami ludzie, co zawsze, już (prewencyjnie chyba) histerycznie atakują wszystkich, co „grają trumnami”, paranoików, co się doszukują sensacji. Ludzie, przecież my, owi „paranoicy” jeszcze nic nie powiedzieliśmy! Na razie, podpadamy pod kategorię „nienawistnie milczymy, ale wiadomo, co chcemy powiedzieć”. Zachęcam do czytania moich felietonów w „Gazecie Polskiej Codziennie”, oraz w „Warszawskiej Gazecie”. No, a poza tym, jak zwykle: Oraz w wersji audio tutaj: Publikacja dostępna na stronie: Szokiem dla niektórych jest informacja, że w niektórych sytuacjach mogą odpowiadać za cudze niezapłacone podatki. Tak właśnie stanowią przepisy ordynacji podatkowej. Warto więc wiedzieć kiedy może nam się przydarzyć takie nieszczęście. Skuteczne ściąganie podatków jest dla administracji rządowej jednym z najistotniejszych problemów. Nie dziwi to wobec faktu, że w 2008 r. prawie 93% dochodów budżetu państwa pochodzi właśnie z podatków. Właśnie z tego powodu przepisy Ordynacji Podatkowej realizują zasadę maksymalnego zabezpieczenia interesu wierzyciela podatkowego, czyli fiskusa. Zabezpieczenie takie odbywa się albo poprzez możliwość ustanowienia hipoteki przymusowej, zastawu skarbowego czy zabezpieczenia wykonania zobowiązana podatkowego. Dodatkowym zabezpieczeniem jest fakt, że za zobowiązania podatkowe odpowiada nie tylko sam podatnik, lecz także osoby z nim związane. Zakres przedmiotowy odpowiedzialności osób trzecich obejmuje odpowiedzialność za zaległości podatkowe podatnika (por. art. 51 § 1 Ordynacji Podatkowej), zaległości podatkowe podatnika przejęte przez następcę prawnego, a także - jeżeli art. 108 i n. nie stanowią inaczej - za: podatki niepobrane oraz pobrane, a niewpłacone przez płatników lub inkasentów, odsetki za zwłokę od zaległości podatkowych, niezwrócone w terminie zaliczki naliczonego podatku od towarów i usług oraz za oprocentowanie tych zaliczek, a także za koszty postępowania egzekucyjnego. W Ordynacji Podatkowej ustawodawca określił katalog osób trzecich w stosunku do podatnika (art. 107 - 118), które odpowiadają za zobowiązania podatkowe. Podstawą rozszerzenia odpowiedzialności na inne podmioty jest stosunek osobisty takiej osoby do podatnika (członek rodziny, rozwiedziony małżonek) lub kontaktach gospodarczych (nabycie przedsiębiorstwa podatnika lub zorganizowanej części przedsiębiorstwa podatnika, zawarcie umowy leasingu lub umowy dzierżawy). Wspólnie z podatnikiem odpowiadają między innymi: a) Rozwiedziony małżonek podatnika – odpowiada on całym swoim majątkiem solidarnie z byłym małżonkiem za zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań podatkowych powstałych w czasie trwania wspólności majątkowej, jednakże tylko do wysokości wartości przypadającego mu udziału w majątku Członek rodziny podatnika – odpowiada on całym swoim majątkiem solidarnie z podatnikiem prowadzącym działalność gospodarczą za zaległości podatkowe wynikające z tej działalności i powstałe w okresie, w którym stale współdziałał z podatnikiem w jej wykonywaniu, osiągając korzyści z prowadzonej przez niego działalności. Za członków rodziny podatnika uważa się zstępnych, wstępnych, rodzeństwo, małżonków zstępnych, osobę pozostającą w stosunku przysposobienia oraz pozostającą z podatnikiem w faktycznym Nabywca przedsiębiorstwa lub zorganizowanej części przedsiębiorstwa – odpowiada on całym swoim majątkiem solidarnie z podatnikiem za powstałe do dnia nabycia zaległości podatkowe związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, chyba że przy zachowaniu należytej staranności nie mógł wiedzieć o tych Osoba, za zgodą której podatnik, w celu zatajenia prowadzenia działalności gospodarczej lub rzeczywistych rozmiarów tej działalności, posługuje się lub posługiwał się imieniem i nazwiskiem, nazwą lub firmą tej osoby – ponosi ona solidarną odpowiedzialność z podatnikiem całym swoim majątkiem za zaległości podatkowe powstałe podczas prowadzenia tej Właściciel, samoistny posiadacz lub użytkownik wieczysty rzeczy lub prawa majątkowego pozostający w związku z użytkownikiem danej rzeczy lub prawa majątkowego – odpowiada on za zaległości podatkowe użytkownika powstałe w związku z działalnością gospodarczą prowadzoną przez użytkownika, jeżeli dana rzecz lub prawo są związane z działalnością gospodarczą lub służą do jej Dzierżawca lub użytkownik nieruchomości - odpowiada całym swoim majątkiem solidarnie z podatnikiem będącym właścicielem, użytkownikiem wieczystym lub posiadaczem samoistnym nieruchomości za zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań podatkowych wynikających z opodatkowania nieruchomości, powstałych podczas trwania dzierżawy lub Wspólnik spółki cywilnej, jawnej, partnerskiej oraz komplementariusz spółki komandytowej albo komandytowo-akcyjnej - odpowiada całym swoim majątkiem solidarnie ze spółką i z pozostałymi wspólnikami za zaległości podatkowe członkowie zarządu (również byli członkowie zarządu) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji, spółki akcyjnej lub spółki akcyjnej w organizacji - odpowiadają oni solidarnie całym swoim majątkiem za zobowiązania tych spółek, jeżeli egzekucja z majątku spółki okazała się w całości lub w części bezskuteczna, a członek zarządu: 1) nie wykazał, że:a) we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie zapobiegające ogłoszeniu upadłości (postępowanie układowe) albob) niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub niewszczęcie postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości (postępowania układowego) nastąpiło bez jego winy; 2) nie wskazał mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej członków zarządu obejmuje zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez nich obowiązków członka zarządu, oraz zaległości wymienione w art. 52 ordynacji podatkowej powstałe w czasie pełnienia obowiązków członka trzecie odpowiadają całym swoim majątkiem (co oznacza, że oprócz majątku osobistego, odpowiadają również całym majątkiem wspólnym z małżonkiem), przy czym przesłanki odpowiedzialności są ściśle określone w przepisach Ordynacji Podatkowej i wiążą się z zaistnieniem określonego w ustawie stanu faktycznego (np. nabycie przedsiębiorstwa podatnika). Ten stan faktyczny to quasi-obowiązek podatkowy, bez niego nie dochodzi do przejścia odpowiedzialności na osobę trzecią. Podkreślenia wymaga fakt, że do rzeczywistego obciążenia osoby trzeciej odpowiedzialnością za podatki niezbędne jest wydanie decyzji określającej wysokość należności, za które odpowiada osoba trzecia. Decyzja ta ma charakter konstytutywny, co oznacza, że dana należność faktycznie powstaje dopiero z chwilą jej doręczenia. Przed doręczeniem takiej decyzji można mówić jedynie o potencjalnym obowiązku zapłaty, który z różnych powodów może się nie skonkretyzować, np. w sytuacji przedawnienia trzecie odpowiadają jedynie za zaległości podatkowe rozumieniu Ordynacji Podatkowej zaległością podatkową jest podatek niezapłacony w terminie płatności. Natomiast zgodnie z brzmieniem art. 3 pkt 3 lit. c Ordynacji Podatkowej także niepodatkowa należność budżetowa jest podatkiem, a należność, za którą odpowiada choćby przed wydaniem decyzji, o której mowa powyżej (czyli potencjalne zobowiązanie) osoba trzecia, należy do kategorii niepodatkowej należności budżetowej. Tworzy to niejako kaskadowość odpowiedzialności osoby trzeciej i przerzucanie takiej odpowiedzialności na kolejne podmioty biorące udział w obrocie gospodarczym. Oznacza to, że osoba trzecia w stosunku do podatnika potencjalnie odpowiada nie tylko za należne od podatnika podatki sensu stricto, lecz także za należności, za które podatnik odpowiadał jako osoba trzecia. Jednak z treści poszczególnych przepisów Ordynacji Podatkowej można wywnioskować, że osoba trzecia odpowiada tylko za takie zobowiązania podatnika, które istniały w dniu, w którym zaistniała przesłanka powodująca powstanie odpowiedzialności osoby trzeciej (np. nabycie środka trwałego).Ustanie bytu prawnego podatnika (np. jego śmierć) nie unicestwia i nie powoduje wygaśnięcia odpowiedzialności osób trzecich, natomiast jeśli chodzi o zakres przedmiotowy, wygaśnięcie samego zobowiązania podatnika, płatnika, inkasenta lub następcy prawnego powoduje wygaśnięcie odpowiedzialności osób trzecich. Chodzi tu o zdarzenie prawne wskazane w art. 59. „Art. 59. § 1. Zobowiązanie podatkowe wygasa w całości lub w części wskutek:1) zapłaty; 2) pobrania podatku przez płatnika lub inkasenta; 3) potrącenia; 4) zaliczenia nadpłaty lub zaliczenia zwrotu podatku; 5) zaniechania poboru; 6) przeniesienia własności rzeczy lub praw majątkowych; 7) przejęcia własności nieruchomości lub prawa majątkowego w postępowaniu egzekucyjnym; 8) umorzenia zaległości; 9) przedawnienia; 10) zwolnienia z obowiązku zapłaty na podstawie art. 14m. § 2. Zobowiązanie płatnika lub inkasenta wygasa w całości lub w części wskutek:1) wpłaty; 2) zaliczenia nadpłaty lub zaliczenia zwrotu podatku; 3) umorzenia, w przypadkach przewidzianych w art. 67d § 3; 4) przejęcia własności nieruchomości lub przejęcia prawa majątkowego w postępowaniu egzekucyjnym; 5) przedawnienia; 6) zwolnienia z obowiązku zapłaty na podstawie art. 14m.” Każde ze zdarzeń prawnych, o jakich mowa (z pewnymi zastrzeżeniami, o czym dalej), uwolni od odpowiedzialności osobę odpowiedzialności osoby trzeciej przeciwnie do ogólnej zasady określonej w Ordynacji Podatkowej „za co się odpowiada, a nie czym się odpowiada” jest nieznacznie ograniczony ze względu na: - wysokości wartości udziału w majątku wspólnym ( art. 110 § 1 ), - wysokości uzyskanych korzyści ( art. 111 § 5 pkt 1 ), - wartości nabytego przedsiębiorstwa, jego zorganizowanej części lub składników majątku (art. 112 § 3), - należności wskazanych w zaświadczeniu (art. 112 § 6), - równowartości rzeczy lub praw majątkowych będących przedmiotem użytkowania ( art. 114 § 3 ). W ustawie określony został termin przedawnienia możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności podatkowej od osoby trzeciej. Mianowicie w art. 118 § 1 Ordynacji Podatkowej czytamy: „Nie można wydać decyzji o odpowiedzialności podatkowej osoby trzeciej, jeżeli od końca roku kalendarzowego, w którym powstała zaległość podatkowa, upłynęło 5 lat.” oraz w § 2 „Przedawnienie zobowiązania wynikającego z decyzji, o której mowa w § 1, następuje po upływie 3 lat od końca roku kalendarzowego, w którym została doręczona decyzja o odpowiedzialności podatkowej osoby trzeciej. Przepisy art. 70 § 2 pkt 1, § 3 i 4 stosuje się odpowiednio, z tym że termin biegu przedawnienia po jego przerwaniu wynosi 3 lata.”Marek Pasiński - radca prawnyPiotr Skórski - prawnikKancelaria Radcy Prawnego w Krakowie 17:05 Admin Admin Wracamy do sprawy śmierci, do jakiej doszło w dniu 26 czerwca 2014 r. w Odrze Zachodniej. Do wypadku doszło przed północą. Zbigniew T., lat 53 z nieustalonych przyczyn wypadł z zacumowanej barki Bizon. Przypomnijmy, następnego dnia (27 czerwca) przy przejściu granicznym Gryfino - Mescherin wyłowiono zwłoki. -Czynności z udziałem prokuratora wykluczyły działanie osób trzecich – informuje dziś Bogumił Prostak, rzecznik prasowy komendanta policji w Gryfinie. Jak podaje KPP w Gryfinie: w okresie od 27 czerwca 2014 r. do 29 czerwca 2014 r. funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie na terenie powiatu gryfińskiego przeprowadzili 110 interwencji policyjnych związanych z zakłóceniem spokoju i porządku publicznego, awanturami domowymi oraz innych przyczyn. Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

samobójstwo bez osób trzecich